Mama, przedsiębiorczyni, gospodyni – jak się zorganizować żeby nie zwariować?

cze 15, 2021 | Podcasty

Mama, przedsiębiorczyni, gospodyni – jak się zorganizować, żeby nie zwariować?

Cześć. Mam na imię Marta i zapraszam Cię do mojego podcastu. Jeśli, choć kilkukrotnie zdarzyło Ci się pomyśleć „Zaczynam od poniedziałku” to ten podcast jest właśnie dla Ciebie. Motywacja, ruch, odżywianie, nawyki, ale także biznes trenera od kuchni i fit świat od zaplecza. O tym będziemy sobie tutaj rozmawiać. Zapraszam.

Cześć. Witam Cię drogi słuchaczu w dziewiątym odcinku mojego podcastu „Zaczynam od poniedziałku”. Jakiś czas temu jedna z moich słuchaczek mówi do mnie tak:

„Marta, ja jestem w ciągłym niedoczasie, jak ty to robisz, że ogarniasz dzieciaki, masz swoją działalność, chodzisz do pracy, prowadzisz treningi do tego jeszcze znajdujesz czas na to że poćwiczyć, nagrać podcast, wypuścić ebooka i jeszcze wrzucić posty na social media? Jak ty to w ogóle organizujesz?”

No i przyznam szczerze, że mnie to pytanie zaskoczyło, bo ja na co dzień się właściwie nie zastanawiam nad tym jak to robię, albo kiedy to robię. Tylko po prostu to robię. Wiec postanowiłam dzisiaj co nieco na ten temat opowiedzieć, bo rzeczywiście patrząc np. na mój Instagram, na moje social media, może się wydawać, że ja bardzo dużo rzeczy wykonuje w ciągu dnia. Tak naprawdę to nie jest tak, że jestem cały czas w pracy. Chociaż ogólnie rzecz biorąc moja głowa jest odkąd prowadzę swoją działalność, ale myślę, że każdy, kto jest na „swoim” albo ma swoją firmę, swoje przedsiębiorstwo to potwierdzi to, że to już nie jest taka praca na etat, że 16:00, pyk, zamykamy drzwi korporacji jakiejś i jedziemy do domu, odrywamy głowę, jesteśmy tylko z rodziną i nie myślimy o swojej pracy. Bo rzeczywiście ja pracując w korporacji tak miałam, że zostawiłam pracę w pracy, a do domu szłam do spraw domowych, a odkąd jestem na własnej działalności, no to zupełnie inaczej to wygląda. Cały czas gdzieś tam te moje myśli, nawet w czasie wolnym krążą wokół pracy. Cały czas, uczę się tego, żeby odrywać te myśli od pracy i być tam, gdzie mam być tu i teraz, ale jest to rzeczywiście piekielnie trudne.

Ogólnie rzecz ujmując większość rzeczy, które robie w ciągu dnia są rzeczywiście zaplanowane, ale to też wynika z tego, że po prostu prowadząc treningi muszę to mieć wpisane w kalendarz i muszę mieć to zaplanowane o danych godzinach, no bo inaczej stworzyłby się chaos i nie miałoby to najmniejszego sensu, ale pomijając pracę tutaj w studio u mnie z dziewczynami. Rzeczywiście mam tak, że staram się zaplanować swoje działania na dany dzień. Na dany tydzień. A niektóre czynności nawet na dany miesiąc. Wpisując w internet hasło „Jak zorganizować się będąc mamą?” Wyskoczą wam setki stron, na których znajdziecie mniej więcej te same sposoby i oczywiście mogę Wam je przytoczyć, ale to nie ma najmniejszego sensu. Jeśli jesteście ciekawi, jakie to są internetowe sposoby, to po prostu wpiszcie w Google takie hasło.

Opowiem Wam o tym jak ja staram się zorganizować swoje działania, które tak jak wspomniałam w głównej mierze toczą się wokół mojego biznesu. To może za dużo powiedziane, ale wokół mojej pracy. Ja jestem ogólnie typem Skowronka i bardzo wcześnie wstaję, jest to też spowodowane tym, że tak naprawdę tylko rano mam taki czas, kiedy mam rzeczywiście cisze, spokój. Nikt mi nie przeszkadza, nikt nic ode mnie nie chce. Uwielbiam ten czas. Z jednej strony marzę o tym, żeby wykorzystać go na relaks i ciepłą kawę, to też robię, ale z drugiej strony mam świadomość, że drugiego takiego momentu w ciągu dnia mieć nie będę i jest to najlepszy moment do tego, żeby zaplanować swoje działania, albo nawet też popracować rano. Też mam tak, że jednak ten umysł rano mam taki świeży. Nie zawracam sobie niczym głowy, tylko mogę się otworzyć, jestem najbardziej kreatywna, wpadam na najwięcej pomysłów. Poranki są rzeczywiście takim momentem, kiedy najlepiej mi się pracuje. Dlatego te godzinę, półtorej rano wykorzystuje albo na zaplanowanie dnia tygodnia, albo już na czystą pracę, którą mam wcześniej zaplanowaną.

Jestem z natury mało spontaniczną osobą, raczej taką mocno stąpającą po ziemi i ja nie lubię jak mnie coś zaskakuje. Oczywiście potrafię się jednocześnie odnaleźć w takiej zaskakującej sytuacji przynajmniej w większości z nich, ale wolę sobie zaplanować swoje działania, wolę zaplanować to, co powinno się w danym dniu u mnie wydarzyć, a zostawiam mały margines takiej spontaniczności. Ona wprowadza w mój dzień taki niepokój, a ja wolę być spokojna. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że każdy z nas jest inny, każdy z nas lubi inną formę działania i osobą spontanicznym planowanie pewnie w ogóle nie będzie się podobało i mają do tego całkowite prawo. Róbmy wszyscy to na co mamy ochotę. Natomiast mnie to planowanie wprowadza w takie poczucie bezpieczeństwa. Jest to dla mnie dosyć ważne, że ja przynajmniej teoretycznie wiem co się wydarzy w moim życiu.

Jeśli chodzi o moje działania w social mediach to ja staram się zaplanować posty. To po prostu siadam i planuję je w aplikacji na tydzień z góry i to się super sprawdza, dlatego że po prostu siadam raz na 45 minut, godzinę. Planuję posty, wrzucam do aplikacji i one się już później same udostępniają. Oczywiście w tym czasie, kiedy mają być udostępnione ja jestem też online, ale już nie martwię się tym, że nie wiem co mam napisać, że jestem zaskoczona, że powinnam coś napisać, ale nie wiem co. Więc to jest takie bardzo fajne narzędzie, żeby mieć też taki spokój i wiedzieć co chcemy powiedzieć dużo wcześniej.

Jeśli chodzi np. o nagrywanie podcastów, no to też tematy podcastów mam przygotowane wcześniej. Jest ich kilkadziesiąt. Natomiast to o czym w danym momencie chcę powiedzieć wybieram sobie tak troszkę na bieżąco. No na przykład ten podcast powstał totalnie spontanie, właśnie w wyniku pytania, które zostało mi zadane i pomyślałam sobie, że właściwie to jest również bardzo fajny temat do tego, żeby opowiedzieć o tym.

Ogólnie rzecz ujmując takie tematy na podcasty mam wymyślone, opracowane no i po prostu będą powoli się tutaj pojawiały. To się super sprawdza, dlatego, że jeśli ktoś z Was pod chciałby zacząć nagrywać podcasty i wymyśliłby jeden temat, no to później mogłoby się okazać, że na tym jednym temacie by się skończyło. Na tym jednym podcascie. Dlatego warto zawsze przed rozpoczęciem jakichkolwiek działań mieć jakiś plan, jakiś pomysł. Zrobić sobie burze mózgów z kimś. To jest też super sprawa. Przygotować sobie tematy, które chcemy w social mediach właśnie opublikować, czy na podcascie, czy na YouTubie, jakby to wszystko jedno. Ale żeby nie zrobić tego, tylko raz, czyli wymyślić jeden temat i później szukać dopiero pomysłów na kolejny, dlatego że może się okazać, że to będzie na tyle kłopotliwe i na tyle to będzie duża bariera, że po prostu na tym jednym skończymy. No a warto jest, jeśli chcemy coś robić to brnąć w to dalej jak najbardziej.

Co do ogarniania dzieci, szkoły i lekcji. No to moja córka jest na tyle duża, zresztą ona nigdy nie wymagała jakiejś specjalnej opieki z naszej strony, jeśli o to chodzi. Natomiast rzeczywiście z synem muszę chwilkę posiedzieć, ale to też słuchajcie on jest w drugiej klasie, kończy drugą klasę, więc to nie są jakieś lekcje czy referaty i tego typu rzeczy. Więc na to spokojnie można znaleźć czas to jest mniej więcej godzina dziennie, zazwyczaj robię to w przerwach między poranną a wieczorną sesją treningową tutaj w studio. Tego nie planuję jakoś tak co do godziny, no ale wiem, że codziennie te lekcje ma zadane, więc codziennie ten czas muszę mu poświęcić. Jeśli nie mogę tego zrobić, no to wtedy robi to mój mąż. Ogólnie wsparcie drugiej osoby w codziennym życiu, już nie mówię o biznesie, ale w takiej codzienności jest na pewno na wagę złota. Co nie oznacza, że będąc w pojedynkę nie damy sobie rady, bo też sobie damy radę. Jest to kwestią no takich właśnie organizacji.

Co do moich treningów, zawsze wiem ile tych treningów w tygodniu wykonam to jest też zaplanowane. Planuję to z tygodnia na tydzień, wynika to z ilości pracy, jaką mam w studio, a która jest jakby nadrzędną rzeczą nad moimi własnymi treningami, ale czasami zdarza się tak, że spontanicznie ktoś odwołuje swój trening więc wtedy na przykład robi mi się godzina przerwy i właśnie wtedy jest ten moment na spontaniczność.

Robię w tym czasie właśnie swoje ćwiczenia, więc też staram się to zaplanować, ale jeśli okazuje się, że albo tej pracy jest więc albo nie mogę po prostu zrobić z tego treningu to też nie rozpaczam jakoś tam bardzo, bo to nie ma sensu. Lepiej jest zrobić nawet pół godziny niż nie zrobić zaplanowanej półtorej godziny, no bo lepszy taki ruch niż żaden. Także, jeśli w ciągu dnia brakuje Wam czasu na taki pełnowartościowy trening, który powinien spać przysłowiowy 60 minut, a macie 20 minut, no to też wykorzystajcie te 20 minut na ruch, a nie na nieruch, bo po prostu warto.

Jeśli chodzi na przykład o gotowanie, o tego typu rzeczy, o zakupy… Zakupy robimy raz w tygodniu, no czasami takie świeże produkty kupujemy w tygodniu. Takie duże zakupy robimy sobie raz w tygodniu i to wystarcza. Też super, że jedziemy raz, a porządnie do sklepu, a nie rozdrabniamy się na drobne. Oczywiście no zdarzają się produkty, które na świeżo są najlepsze, więc tam jakaś piekarnia, czy tego typu rzeczy to wpadają częściej. No ale to już nie są rzeczy, które trzeba planować, ale staramy się pomyśleć zawsze co będziemy jeść w danym tygodniu. Chociażby pobieżnie o zrobić właśnie zakupy pod to jedzenie, żeby później nie siedzieć i nie myśleć i nie zastanawiać się. Tylko no mniej więcej wiedzieć co przygotować i też zaplanować sobie to. Jeśli będziemy w obszarze jedzenia działać spontanicznie to jest ogromna szansa na to, że będziemy sięgać po produkty, które przygotowuje się szybko. Produkty, które są na przykład tylko do wsadzenia do mikrofali, czyli często przetworzone rzeczy. A jeśli wcześniej będziemy mieli zaplanowane to co chcemy zjeść w ciągu tygodnia i mam tu na myśli głównie obiady, bo to jest mam wrażenie taka rzecz, która zajmuje nam najwięcej czasu, jeśli chodzi o przygotowanie. Jeśli wiemy co będziemy jeść danego dnia na obiad no to jest to już dużo prostrze. Także to sobie na pewno jest warto zaplanować.

Staram się również codziennie rano ten kwadrans wygospodarować na to, żeby czytać książkę. No wieczorem niestety nie czytam, bo oglądamy zazwyczaj seriale, to jest taki nasz rytuał. Taki właśnie wieczorny relaks już jak dzieci położą się spać. No to mamy też chwilkę czasu na to, żeby sobie odpalić jakiś fajny serial na Netflixie, bardzo to lubimy. Także niestety wieczorem przed snem oglądam telewizję. Wiem, że nie powinnam, ale oglądam. Dla lepszego snu nie powinnam, ale oglądam. Właśnie rano staram się wygospodarować chociaż kwadrans na to, żeby poczytać książkę, to jest też super bo robię sobie po prostu ciepłą kawę siadam sobię przy tej kawie i przy książce, jak jest ciepło to wychodzę sobie na balkon. No i to jest też taki moment no przecudowny w ciągu dnia. Sprzątam też rano, aczkolwiek oczywiście nie codziennie zazwyczaj raz w tygodniu tak porządnie. A na co dzień no to ogarniam bardzo późnym wieczorem, już jak wracam do domu gdzieś około 22:00-22:30. Bardzo nie lubię budzić się w bałaganie. Więc tak naprawdę takie wiecie, rzeczy powszechne. Ogarniam późnym wieczorem jak wracam do domu.

Kolejną bardzo ważną rzeczą w tym wszystkim jest to, żeby nauczyć się odpuszczać. Bo nie jesteśmy w stanie jednoosobowa zapanować nad wszystkim. Nad domem, nad porządkiem, nad prasowaniem, nad lekcjami dzieci, nad prowadzeniem własnego biznesu, nad pracą, nad byciem twórczym, kreatywnym i nad tryliardem innych rzeczy. Dlatego powinniśmy też nauczyć się odpuszczać. Ja np. nie gotuje, jeszcze do wczoraj korzystałam, przez kilka miesięcy z kateringu. Teraz jest możliwość korzystania z cudownych rzeczy, które są targu, z truskawek, szparagów, ze wszystkiego innego. Też mniej chce mi się jeść, to też odpuszczam sobie na wakacje ten katering, ale gotowanie jest jedną z tych rzeczy, które ja ogólnie odpuszczam. Co prawda mój mąż przygotowuje obiady, całą resztę gdzieś tam ogarniam, ale zabieram po prostu posiłki do pracy. Wcześniej lekko zaplanowane, bo często nie planuje sobie drugich śniadań. Na śniadanie zawsze jem to samo, wiec tutaj nie mam żadnego problemu. Obiady, to wiemy właśnie wcześniej z mężem co mniejwięcej będziemy jeść, ale rzeczywiście on gotuje. Gotowanie nie jest też taką moją mocną stroną. Nie relaksuje mnie, wprost przeciwnie, więc staram się go unikac jak mogę. Mogę sprzątać po gotowaniu. Niech ktoś mnie nakarmi, a ja potem posprzątam.

Często też odpuszczam takie dogłębne, codzienne sprzątanie. Bo nie jestem w stanie tego zrobić. Nie prasuje rzeczy dopóki ich ktoś rzeczywiście nie potrzebuję założyć i podziwiam kobiety, które prasują każde pranie. No jest to dla mnie na prawdę wyjątkowe. Reszta właściwie robi się sama. Pierze się samo, mam odkurzacz który sam sprząta podłogę. Mega fajne udogodnienie. Wychodzę z domu, wracam, jest czysta podłoga. A jeśli chodzi o takie sprawy zawodowe to rzeczywiście to wydaje mi się, że odpuszczam najmniej, bo jestem bardzo skoncentrowana na swojej pracy. Bardzo mi na niej zależy bardzo ją lubię. Jestem jej w pełni oddana. Ja właśnie nie czuję tego, że jestem w pracy i to jest to może też z jednej strony zgubne.

No i kolejna rzecz, na którą zdecydowanie muszę popracować to jest długość i jakość mojego snu. Wydaje mi się, że dosyć mało śpię, a z drugiej strony wydaje mi się, że jakoś bardzo tego snu w dużej ilości nie potrzebuję. No aczkolwiek badania mówią jedno, a ja swoje. Więc to jest taki obszar rzeczywiście, na którym muszę jeszcze popracować. Natomiast bardzo często też robię sobie takie „power nap” tzn. dlatego, że mój system pracy jest taki, że pracuje rano i pracuje wieczorami, a w ciągu dnia gdzieś tam dwie, trzy godziny jestem wolna i wtedy właśnie jest czas na ten obiad i na taką krótką drzemkę, która dodaje mi naprawdę bardzo dużo energii. Nie mam żadnego problemu z tym, żeby zasnąć w ciągu dnia, bo wiem, że niektórzy borykają się z tym, że to jest dla nich w ogóle nie do pomyślenia, żeby po prostu przyłożyć głowę do poduszki w ciągu dnia i się zdrzemnąć, ja nie mam z tym żadnego problemu. Także też to są takie drzemki, które dodają mi bardzo dużo energii. Wystarczy jej na długo w ciągu dnia. Dlatego może też ten sen później może być trochę krótszy, a może po prostu jest trochę krótszy, a nie powinien być. Ale rzeczywiście tego snu te 5,5h-6h to jest taka moja norma. Czasem zdarza mi się spać troszkę dłużej szczególnie w weekendy, kiedy nie musze rano się zrywać, dopóki pies mnie nie poprosi o spacer. Ale ona w weekendy też jest taka troszeczkę łaskawsza na szczęście.

No i tak to ogólnie wygląda. Staram się planować oczywiście swoje działania, staram się być w miarę możliwości zorganizowana, ale to dlatego, że daje mi to poczucie kontroli. Wynika to troszkę też z mojego charakteru. Ja po prostu lubię taki system, to mi odpowiada. Ale nie każdy musi w taki sposób prowadzić swoje życie, swoją pracę, swój biznes, swój dom. Jesteśmy bardzo różni. Niech każdy robi jak chce, jak uważa.

Ale jeśli to, co Wam dzisiaj powiedziałam przyda Wam się do czegoś, to będę bardzo szczęśliwa. Mam nadzieję, że też odpowiedziałam tej słuchaczce, które zadała mi to pytanie. Bardzo serdecznie dziękuję za to, że dzisiaj mi towarzyszyliście. No i co? Słyszymy się w następnym odcinku, już dziesiątym, trudno w to uwierzyć. Pozdrawiam Was gorąco.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do mojego newslettera i otrzymaj w prezencie eBooka “TOP 5 Zdrowych Nawyków”!

.

Zobacz mój najnowszy eBook

Jak w prosty sposób zacząć się zdrowo odżywiać

Dla kogo jest ebook „Jak w Prosty sposób zacząć się zdrowo odżywiać? Dla wszystkich, którzy chcieliby zmienić swoje nawyki żywieniowe, w sposób, który nie wywróci ich życia do góry nogami.

To dieta ma być dla Ciebie – nie Ty dla diety! Poznasz 5 szybkich rozwiązań, które możesz wdrożyć właściwie natychmiast, a dzięki którym zyska Twoje zdrowie i sylwetka. Dowiesz się na co zwrócić uwagę robiąc zakupy czy przygotowując posiłki. Jeśli szukasz prostych sposobów, które będą stanowiły bazę dla zdrowego odżywiania – ten ebook jest dla Ciebie!

Zobacz ostatnie posty na blogu!

Mity o redukcji – sprawdź w co nie powinnaś wierzyć.

Mity o redukcji – sprawdź w co nie powinnaś wierzyć.

Dzisiaj przychodzę do Ciebie z najczęstszymi mitami z jakimi się spotykam, które dotyczą redukcji. Przeczytaj o tym, co jest prawdą, a co niekoniecznie. "Podczas odchudzania najważniejsze są ćwiczenia, dieta jest mniej ważna" Czy to prawda? Nie. Podczas redukcji...

Trening w domu. Czy warto zainwestować w sprzęt? Jeśli tak to jaki?

Trening w domu. Czy warto zainwestować w sprzęt? Jeśli tak to jaki?

Trening w domu można wykonywać praktycznie bez niczego: wystarczy strój sportowy i buty. Szeroko rozumiany fitness to wręcz idealna forma aktywności we własnych czterech kątach. Nie wymaga wiele miejsca, nie trzeba kupować maszyn, skomplikowanych sprzętów. Tzw....

Co się dzieje z ciałem kiedy nie ćwiczy?

Co się dzieje z ciałem kiedy nie ćwiczy?

Dziś kilka słów o tym, co się dzieje z Twoim ciałem, kiedy wcale nie ćwiczysz. Z każdej strony słyszysz: „ruch to zdrowie!”, ale kompletnie nie potrafisz się zmusić do ćwiczeń? Chciałabym dziś pokazać Ci co dzieje się, albo może się stać z naszym ciałem jeśli nie...